Energia

Kategorie: artykuly.

Tak patrząc to dziś handel opiera się w dużej mierze na energii. Idziemy do sklepu spożywczego, kupujemy artykuły spożywcze, jedzenie, picie. Bez jedzenia człowiek jak ma działać, bez picia tak samo. Więc sklepy spożywcze to czysty zysk. A więc to może od sklepu zależy powodzenie w handlu? Czyli jak ktoś ma już sklep to handel ma ogarnięty. Jak się jednak okazuje tak nie jest. Co prawda ludzie chodzą do sklepów odzieżowych i kupują tam produkty ale galerie handlowe są połączone, większość sklepów może być typową modą, ale są i spożywczaki. Czyli jest sklep no ale handlu może tam nie być bo jak się okazuje handel zależny jest od energii. No wiadomo handel to nie jedyna rzecz jaka jest ale w tym przypadku chodzi po prostu o handel. Może więc być tak, że spożywka daje handel, moda prestiż, itd. To czyli warto tworzyć takie sklepy mieszane gdzie jedno stoisko właśnie to jedzonko, inne to moda, jeszcze inne to np. farmerstwo. Jasne, że tak, ale też warto tworzyć wielkie sklepy jednobranżowe, ponieważ wybór w nich jest sporawy i jest masa produktów. Ktoś już ma powiedzmy sklep o jednej tematyce to może zaraz mieć drugi sklep o innej tematyce albo rozbić to na stoiska czyli jest jeden sklep a wiele stoisk. Ja tam wybieram tę drugą opcję. Niby różne nazwy tak jak Biedronka i CCC ale na upartego mógłby to być jeden sklep, a Biedronka i CCC to dwa osobne stoiska. Inne miasta, asortyment, nazwy, ale sklep ten sam. Takie moduły sklepu można powiedzieć.

Czasem centralnie na półkach obok chleba można znaleźć np. wkrętarkę czy torebkę kobiecą, bywa i tak. Czemu, to też nie jest takie złe rozwiązanie, niby sklep spożywczy ale ta jedna półka na takie mieszane rzeczy jak są. Jasne, że tak. Raz zobaczyłem w Biedronce świetną i tanią klawiaturę mechaniczną, akurat była więc jak ktoś akurat zobaczy jakąś ciekawą rzecz to można przecież brać i se kupić. Jak jest jakaś spożywka to brać masowo. Pizze, chleby, jogurty. No ale nie samym chlebem żyje człowiek jak to się mówi, nie tylko hadnel się liczy, nie tylko pieniążki ale też i inne rzeczy. Sobie można pozwiedzać jakieś zabytki historyczne, pofilozofować, pomyśleć nad różnymi fajnymi rzeczami. I sztuka jest fajna, i poezja, muzyka, praca, hobby i inne rzeczy. Przecież hobby się nie kupi, je się ma albo nie a każdy może mieć hobby tylko trzeba sobie je znaleźć. Miłości też nie kupimy, uczuć, emocji. No ale samochód to tak, już sobie kupimy. Żeby go stuningować trzeba mieć pomysł. Co da ci wojskowe skrzydło jako spojler w Dacii bez tuningu? Nie za dużo. Trzeba więc wiedzieć co i jak należy używać.

To mamy energię, idziemy do sklepu spożywczego a tam są jedzonka, picia czyli energia którą nasz organizm pożytkuje do działania. Jedziemy na stację benzynową i tam też mamy energię którą pożytkują z kolei samochody czy inne pojazdy motorowe. Mamy dostawców energii elektrycznej czyli prąd to też handel. No są jeszcze wszelkiego rodzaju energie magiczne ale dajmy spokój w Harrego Pottera bawić się nie będziemy. Czy zawody w stylu kto lepszy Harry Potter czy Xardas? I czy Lord Vader kwalifikuje się na takie zawody czy to bardziej technologia? A może jeszcze Akiro z Conana? No a tak na grubo, Carramba czyli czarodziej z krainy Oz też by dał radę być na takich zawodach? I we Władcy Pierścieni znajdą się mocarze. Czyli mamy energię z jedzonka, na stacji CPN i tam jest handel. Ciekawe gdzie dziś są sklepy filozoficzne? Historyczne? Językowe?